Archiwum kategorii: Pisane w afekcie

Ze skrajności w skrajność.

Hello and welcome! Świetnie zdaję sobie sprawę z tego, jak oklepane stały się niektóre tematy na przestrzeni ostatniego tygodnia, ale jako jednostka która łatwo się irytuje (co objawia się niezwykle dynamicznymi ruchami kończyn górnych) gdy ktoś po raz n-ty klepie to samo, chciałbym poruszyć pewien temat. Jak się zapewne domyślają niektórzy z Was, chodzi trwającą [...]

Płacz i zgrzytanie zębów.

Moi mili państwo, na pokład samolotu na który piloci mówią “Latająca trumna” nie wciska się tłumu ważnych osobistości państwowych. Ja rozumiem, że w naszym kraju oszczędza się na wszystkim, ale do ciężkiej cholery, nie wysyła się do lotu czegoś, co najlepszą funkcję pełniłoby w muzeum, jako relikt przeszłości. Spędziłem dzisiaj pół dnia wsłuchując się w [...]

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.